Pamiętacie spam typu “jesteśmy wholesaler urządzeń typu aparaty fotograficzny, telefon komórkowe” tłumaczone translatorem?
Oto co dzisiaj przyszło:
Witaj, kochanie
Prosz? nam zak?óca? swój cenny time.We s? Tai Pingyang tem elektronicznej company.one jeden z najwi?kszych hurtowników w handlu mi?dzynarodowym China.We g?ównie sprzeda?y produktów elektrycznych, takich jak laptop, LCD TV, aparat fotograficzny, telefon komórkowy, MP4, i tak dalej.
Oferujemy wysokiej jako?ci i konkurencyjnej cenie, a wszystkie produkty pochodz? z mi?dzynarodowymi gwarancji. Je?li masz czas, prosz? odwiedzi? nasz? stron? internetow?:

Nie ma to jak kreatywne tłumaczenie.
oryginalny artykuł: http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80273,6319236,Pod_9191_taksowki_juz_nie_wezwiesz.html
Wreszcie są konkretne plany zlikwidowania zera jako części numeru. Artykuł gazety opisuje to co prawda ”od dupy strony”, bo zajmuje się głównie jedną z niedogodności, ale dobrze, że ktoś w ogóle zauważył.
Historia rozwoju Planu Numeracji Krajowej w Polsce jest długa i, niestety, często nieprzemyślana. Wyróżniki stref dla telefonii komórkowej nadawane były jak popadnie, rozrzucone po całym planie. Zmiana planu na zamknięty była konieczna, ale z różnych dziwnych powodów włączono zero do numeru telefonicznego. JEdnak to zero było wymagane tylko przy dzwonieniu z linii stacjonarnych – co kazało sądzić, że nie jest ono częścią numeru, tylko jakimś specjalnym wyróżnikiem.
Teraz ktoś wpadł na pomysł, by ujednolicić wybieranie i całkowicie to zero usunąć. Decyzja całkiem słuszna – tylko szkoda, że nie wprowadzona cztery lata temu. Znowu będą dodatkowe koszty dla firm związane ze zmianą numeru, protesty taksówkarzy i ogólny rozgardiasz. Można było zrobić raz a dobrze, zrobi się na raty, przez co będzie dłużej i drożej.
Oryginalny artykuł: http://antyweb.pl/dlaczego-rss-od-lat-nie-moze-sie-spopularyzowac/
Dwie główne przyczyny dla których RSS się nie popularyzuje:
1/ RSS rozwiązują problem którego większość użytkowników (także tych “technicznych”) nie ma – wchodzą co kilka dni na kilka stron i to im wystarcza.
2/ RSS jest cholernie skomplikowany przy dzisiejszych standardach “dwóch kliknięć na naszej klasie, żeby coś zrobić”. Czytnik (program? to coś jak google?), dodawanie kanałów (kiepsko promowanych na stronach), jakieś aktualizacje… Za dużo tego.
Poza tym, ustawianie czytnika, kanałów trwa długo, jak się zepsuje komputer czy program to wszystko się traci. Jest Google Reader, ale to jeszcze bardziej skomplikowane.



